Gdy trudno pokochać własne dziecko

Julia Liśkiewicz
26-01-2026

5 min

Miłość do własnego dziecka wydaje nam się czymś naturalnym, oczywistym, niemal instynktownym. Jednak rzeczywistość bywa bardziej złożona. Nie zawsze pojawia się natychmiast, a czasem w ogóle wydaje się trudne do doświadczenia. Wiele czynników może stanąć na przeszkodzie, gdy rodzice, patrząc na noworodka, nie odczuwają oczekiwanego „ukłucia w sercu”. Mogą poczuć się wytrąceni z równowagi, pełni poczucia winy, a często boją się przyznać przed sobą lub innymi, że miłość nie przyszła od razu.

Artykuł sponsorowany przez markę Persempra

Brak uczucia nie wyklucza troski i opieki

Niekochanie własnego dziecka wcale nie oznacza zaniedbania. Rodzic nadal zapewnia troskę, opiekę i bezpieczeństwo, ale brak tej „iskry” emocjonalnej może być źródłem głębokiego cierpienia. Jest to temat wciąż społecznie nieakceptowany, tabu, szczególnie w przypadku matek. Psycholożka Isabelle Filliozant opisuje wypowiedź jednej z uczestniczek konferencji, na której poruszała ten problem:

„Nie może pani twierdzić, że matka nie kocha swojego dziecka. Może nie kocha go tak, jak należy, ale na pewno je kocha, na swój sposób.”

A jednak są kobiety, które w swoim doświadczeniu przeżywają brak pełnej miłości do dziecka. Podczas spotkania po wykładzie jedna z nich wyznała Isabelle:

„Nigdy nie kochałam swojej córki. Kiedy mnie pyta, czy ją kocham, kłamię w odpowiedzi. Nie mogę jej powiedzieć prawdy, bo to też nie jest do końca prawdą. Ale wiem, że nigdy nie potrafiłam pokochać jej tak, jak chciałam.”

Takie doświadczenia pokazują, że trudności w miłości do dziecka nie są równoznaczne z zaniedbaniem czy złą wolą. Najczęściej mają swoje źródło w zatrzymanych emocjach, traumach z dzieciństwa, a czasem także w głęboko zakorzenionych wzorcach rodzinnych. Jest to wręcz cierpieniem dla samego rodzica.

Gdy problem tkwi w przeszłości

Emocjonalne zaniedbanie w dzieciństwie może zablokować późniejsze odczuwanie pełnej miłości jako rodzic. Nasze ciało reaguje na te doświadczenia – tłumienie emocji może prowadzić do napięcia mięśni, zwłaszcza przepony, która w prawidłowym funkcjonowaniu pozwala swobodnie oddychać i przeżywać emocje. W praktyce oznacza to, że blokady emocjonalne mogą wręcz uniemożliwiać „głębokie odczuwanie” miłości.

Psychoterapia, a szczególnie podejście somatyczne, pozwala odzyskać kontakt z emocjami. Uwalnianie ich z ciała przywraca elastyczność przepony, poprawia oddychanie i umożliwia odczuwanie pełnej gamy emocji, w tym miłości. Przykłady pacjentek opisane w książce "Nie ma rodziców doskonałych" pokazują, że dopiero proces terapeutyczny lub szczera autorefleksja pozwalają zrozumieć własne trudności i rozpocząć proces prawdziwego kochania.

Wyzwania związane z podobieństwem i płcią dziecka

Nie tylko dzieciństwo rodzica wpływa na trudności w miłości. Czasem przeszkodą jest podobieństwo dziecka do rodzica lub bliskiej osoby z przeszłości. Mała dziewczynka może przypominać rodzicowi jego własną traumatyczną przeszłość, a chłopiec może wywoływać poczucie straty czy brak ojca w dzieciństwie. Badania pokazują także, że stereotypy płci wciąż funkcjonują głęboko w naszej psychice – np. w Danii zadowolenie z narodzin dziecka jest wyższe o 75% w przypadku chłopca, nawet w społeczeństwie uznawanym za równościowe.

Autorefleksja jako narzędzie

Pierwszym krokiem w radzeniu sobie z tym trudnym doświadczeniem jest szczera autorefleksja. Może nią być np. napisanie listu do dziecka – listu szczerego, w którym rodzic przyznaje się do trudności, nie obarczając jednak dziecka winą. To pozwala uporządkować własne emocje i przygotować grunt do późniejszej, zdrowej komunikacji.

Depresja poporodowa i emocjonalne blokady

Często początkowy brak miłości do dziecka wiąże się z depresją poporodową lub innymi emocjonalnymi trudnościami. W takich przypadkach rodzic może opiekować się dzieckiem, zapewniać wszystko, co potrzebne, a jednocześnie nie odczuwać głębokiej miłości. Po pracy terapeutycznej wiele osób odkrywa, że miłość może w końcu się pojawić – z czasem, stopniowo, w procesie przepracowywania emocji i traum.

Różnice charakterów i nauka akceptacji

Miłość rodzicielska nie zawsze jest jednocześnie sympatią. Czasem dziecko ma temperament zupełnie inny niż rodzic. Introwertyk może mieć ekstrawertyczne dziecko, co początkowo wywołuje frustrację. Ważne jest jednak, aby nauczyć się kochać dziecko takim, jakie jest, jednocześnie ucząc się od niego nowych emocji i sposobów bycia w świecie.

Rodzicielstwo to proces, który zmusza nas do konfrontacji z własnymi emocjami i ograniczeniami. Uczy rozpoznawać, nazywać i przeżywać uczucia, których długo nie mogliśmy doświadczać. To właśnie w tej pracy nad sobą rodzi się prawdziwa zdolność do kochania – miłości świadomej, głębokiej, wolnej od lęku i zahamowań.

Artykuł powstał jako część projektu "Persempra Dzieciom" www.persempradzieciom.com