Mamy nie chodzą same nawet do łazienki, a jednak bywają zupełnie samotne. Narodziny dziecka weryfikują wiele znajomości - to niestety prawda.
Sponsorem wpisu jest marka Persempra.
Rozmawiałam o tym z wieloma kobietami i jest to doświadczenie, które wiele mam podziela. Utrata kilku koleżanek nie stanowi problemu, ale czasem okazuje się, że telefon zupełnie milczy, a na kawę nie ma kogo zaprosić. Czasami przyczyny są bardziej prozaiczne - na urlopie macierzyńskim, pracując z domu lub będąc mamą w domu dysponujemy wolnym czasem na spotkania w godzinach, kiedy większość ludzi siedzi w biurze. Trudno zwyczajnie zgrać grafiki, zwłaszcza kiedy z drugiej strony nie ma gotowości na spotkania z dzieckiem. Nie ukrywajmy, że kawa w towarzystwie dzieci często nie wygląda tak jak "kiedyś". Rozmowę co chwilę przerywa zaspokajanie potrzeb dziecka, zabawianie go, zmiana pieluszki i tak dalej… Wiele mam czuje się niekomfortowo w towarzystwie bezdzietnych koleżanek, które z kolei czasem okazują swoje zniecierpliwienie.
Jednak nie popadajmy w załamanie! Absolutnie matki nie są skazane na samotność, a wręcz odwrotnie. Mogą potraktować ten czas gdy są z dzieckiem w domu jako okres prawdziwego rozkwitu życia towarzyskiego i nawiązanie nowych znajomości.
Jeśli chodzi o te przerwane narodzinami dziecka przyjaźnie... albo kiedyś się odnowią, jeśli są tego warte, albo po prostu nasze drogi się rozeszły. Nie chcę tutaj w jakiś umniejszający sposób pisać, że widocznie to nie byli prawdziwi przyjaciele czy osoby godne naszego zainteresowania. Uważam, że takie myślenie tylko budzi w ludziach postawę zgorzknienia i żalu. Raczej patrzę na te relacje z wdzięcznością - wiele mi dały, wspominam dobrze miłe chwile, jednak pogodziłam się z tym, że nie wszystkie przyjaźnie są "na zawsze".
Wioska kobiet pozwala nam rozkwitać, odbijać się w ich historiach, dzielić emocje, podpowiadać, wspierać się. Oczywiście najlepiej zrozumieją nas inne mamy na tym etapie życia. Gdzie szukać? Kluby dla mam, które funkcjonują w każdym większym mieście to bardzo dobry pomysł. Nie bój się zagadywać, zapraszać na kawę, szukać nowych znajomości. Tak naprawdę wiele kobiet dzieli Twój los - też pragną przyjaźni i głębokich relacji, jednak często są zbyt niemiałe, brak im wiary w siebie lub są introwertyczkami i nie zrobią pierwszego kroku. Jest należysz właśnie do tej drugiej grupy, to możesz korzystać przynajmniej z tego chwilowego poczucia wspólnoty w trakcie pobytu w klubie, na zajęciach, w bawialni. Poślij sympatyczny uśmiech jakiejś mamie, może zagada?
Wspominam o zajęciach dla dzieci, ale ciekawą opcją są również spotkania dla mam. Możesz szukać tego, co najbardziej Cię interesuje - spotkania chustowe, pilates z dziećmi, wykłady o rodzicielstwie, dietetyce, spotkania czytelnicze w bibliotece czy grupa dla mam w parafii.
Alternatywnym sposobem, który może okazać się łatwiejszy na początek, jest grupa mam online. Istnieją przykładowo fora i grupy typu "styczniowe mamy" (i tutaj pozdrawiam swoje 25 dziewczyn z którymi piszemy codziennie od 7 lat, znamy się dobrze, z czasem przyszły też spotkania na żywo. Wiadomo, że w takiej dużej grupie jest nam ze sobą bardziej lub mniej po drodze, ale wszystkie czujemy się związane ze sobą.
Nie czuj się zawstydzona, jeśli czasem te poszukiwania nie przynoszą efektów. Też czasem tak miałam i… dalej mam! Zapraszam do siebie uparcie dwie sąsiadki, które mają malutkie dzieci, bo wydaje mi się że byśmy się dogadały, jednak z ich strony widać nie ma po prostu takiej chęci. Próbowałam i dostałam "kosza" - no trudno! Innym razem zebrałam małego i pojechałam do klubu dla mam przy parafii nieopodal przedszkola moich starszych dzieci. Wyjście z maluchem kosztowało mnie troche logistyki, ale udało się, zaparkowałam i… klub okazał się dosyć zaniedbaną salką parafialną, w której nie było ani jednej mamy. Pan w średnim wieku koordynował klubik i nawet próbował mnie zagadnąć - widziałam że robi to po prostu ze współczucia.
Szczęśliwie przez lata udało mi się zbudować kilka głębszych przyjaźni z innymi mamami i jestem za nie niesamowicie wdzięczna. Oczywiście nie jest tak, że każda, jakakolwiek znajomość jest świetnym pomysłem. Zdarzają się też mamy, które stale porównują się i rywalizują, zapewne same doświadczyły kiedyś jakiegoś braku. Nie powinnyśmy utrzymywać relacji, które nam nie służą i są toksyczne. Jednak zdecydowanie warto szukać wspierających znajomości, nawet jeśli musimy najpierw wyjść ze swojej strefy komfortu. Nie czekaj aż ktoś sam się znajdzie, podejdzie do Ciebie, tylko sama szukaj swojej wioski wsparcia!
Wpis powstał w ramach akcji "Persempra dzieciom"